4.12.2013

Polityka walutowa Unii Europejskiej i unia walutowa

Autor: Maja Rudzka


Wstęp

Integrację walutową można określić jako „proces tworzenia jednolitego obszaru walutowego, pokrywającego się z obszarem gospodarczym integrujących się krajów”. Istotną cechą regulacji dotyczącej polityki pieniężnej oraz gospodarczej opisanej w traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską, po jego zmianach przyjętych w Maastricht oraz w prawie wtórnym WE jest bowiem wyraźny prymat zasady stabilnej wartości pieniądza. Zasada ta zobowiązuje Wspólnotę oraz jej państwa członkowskie do utrzymania w miarę stałego poziomu cen. Ma ona przy tym charakter podstawowy - w odniesieniu do Wspólnoty Europejskiej stanowi jeden z najważniejszych wyznaczników ukierunkowujących działania jej samej oraz państw członkowskich w sferze ekonomicznej i jest jedną z charakterystycznych cech rozwoju gospodarki światowej w drugiej połowie XX w.

Tendencja do międzynarodowej integracji ujawniła się szczególnie w Europie Zachodniej, gdzie formy integracji przyjęły postać najbardziej zaawansowaną. Jednym z dążeń integracyjnych było osiągnięcie jednolitej waluty europejskiej, co na tak rozumianym obszarze walutowym oznacza również występowanie stałych kursów walut, wymienialność walut, koordynację polityki walutowej, wspólny system kursowy oraz wspólny system kredytowy i bankowy, zapewniający regulowanie płatności międzynarodowych oraz - w końcowym etapie - wspólna polityka walutowa.


Geneza i struktura Europejskiego Systemu Walutowego

Europejski System Walutowy (EMS - European Monetary System) jest jednym z bardzo istotnych etapów na drodze do integracji walutowej. Jego genezy należy upatrywać w koncepcjach unii gospodarczej i walutowej oraz w trudnościach jej realizacji. 

W traktacie rzymskim nie sformułowano w sposób bezpośredni celów związanych z integracją walutową krajów członkowskich ówczesnej EWG. Współpraca walutowa, zgodnie z art. 105 traktatu, miała odbywać się w ramach działań Wspólnoty dotyczących koordynacji polityki gospodarczej. Duża stabilność kursów walutowych na skutek uczestnictwa w systemie walutowym z Bretton Woods również nie stwarzała przesłanek do podjęcia wysiłków w kierunku stworzenia unii walutowej. 

Dopiero koncepcja integracji walutowej w krajach „szóstki” (Francja, Belgia i Luksemburg, RFN, Holandia oraz Włochy), która została sformułowana w planie Wernera z 1971 r., zawierająca projekt unii ekonomicznej i walutowej, której utworzenie planowano na lata 1971-1980 kształtowała się obiecująco - projekt ten jednak nie został zrealizowany w planowanym kształcie, ale przyczynił się do wypracowania zasad współpracy walutowej krajów członkowskich Wspólnoty. W 1972 r. stworzono podstawy współpracy walutowej krajów członkowskich Wspólnoty określane mianem „węża w tunelu”. 

Aby zwiększyć stabilność swoich walut, kraje członkowskie EWG podjęły decyzję zwężeniu pasma wahań między swoimi walutami do ±1,125%. Dopuszczalna w ramach ustaleń Międzynarodowego Funduszu Walutowego granica wahań kursów walutowych była znacznie szersza - wynosiła 4,5%. Sprawiło to, że waluty krajów członkowskich EWG były symbolicznym „wężem” poruszającym się w szerszym tunelu, którego dopuszczalne granice stanowiły odchylenia walut ±2,25% (czyli 4,5%). Należy dodać, że rozwiązania w ramach tej koncepcji okazały się jednak nieskuteczne. 

„Wąż walutowy” szybko  zastąpiony został przez mechanizm kursowy EMS, w którym wykorzystano dotychczasowe oraz wprowadzono nowe reguły dla polityki kursowej i stosunków walutowych w EWG. Jedną z wielu podstaw istnienia Europejskiego Systemu Walutowego było utworzenie w 1973 r. Europejskiego Funduszu Wspólnoty Walutowej. Jego funkcją było wspieranie wysiłków krajów członkowskich w dziedzinie utrzymywania stabilnych kursów walutowych. Z czasem rozszerzył on swoje zadania i tak oto stał się elementem systemu. 

Sama koncepcja Europejskiego Systemu Walutowego powstała jednak na podstawie projektu niemiecko-francuskiego, który został utworzony zgodnie z decyzją Rady Europejskiej podjętej w Brukseli 18 grudnia 1978 r. System zaczął obowiązywać od 13 marca 1979 r. na mocy umowy zawartej między bankami centralnymi dziewięciu ówczesnych krajów członkowskich Wspólnoty. Celem działalności Europejskiego Systemu Walutowego było dążenie do stworzenia obszaru stabilizacji walutowej w krajach członkowskich Wspólnoty. Stabilizacja walut miała pozytywnie wpłynąć na inflację, wzrost inwestycji i wzrost gospodarczy, a także ułatwić konwergencję gospodarczą i stworzyć podstawy przyszłej unii walutowej. 

System ten obejmował takie elementy jak wprowadzenie Europejskiej Jednostki Walutowej – ECU (European Currency Unit), mechanizm kształtowania i stabilizowania kursów walutowych walut krajów członkowskich (Exchange Rate Mechanism – ERM) oraz mechanizm kredytowy w ramach działalności Europejskiego Funduszu Współpracy Walutowej (European Fund for Monetary Cooperation). 

W pierwszych latach istnienia Europejski System Walutowy dobrze spełniał swoje funkcje, gdyż kursy walut krajów członkowskich EWG były ustabilizowane. Pierwsze napięcia pojawiły się już jednak w latach 1981-1983 (odnotowano wzrost działalności interwencyjnej banków centralnych, dużo częściej też zmieniały się tzw. kursy centralne), a na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 1992 r. wystąpiły znaczne zakłócenia w funkcjonowaniu Europejskiego Systemu Walutowego w wyniku polityki Niemiec, utrzymujących wysoką stopę procentową, a także w wyniku ogólnej recesji gospodarczej. Skutki napięć jako pierwsze odczuły kraje mające najsłabsze waluty. Pomimo interwencji na rynku walutowym oraz decyzji podniesienia stopy procentowej przez Bank Anglii, doszło do zdewaluowania waluty brytyjskiej w skali przekraczającej dopuszczalny zakres fluktuacji w ramach systemu. Doprowadziło to do wystąpienia Wielkiej Brytanii z Europejskiego Systemu Walutowego. 

Od 2 sierpnia 1993 r. dla siedmiu walut systemu rozszerzono dopuszczalne granice wahań kursów walutowych do ±15%. Dotychczasowe dopuszczalne granice wahań pozostawiono jedynie dla marki niemieckiej i guldena holenderskiego. Znaczne rozszerzenie granic wahań kursów walut krajów członkowskich pozwoliło na powstrzymanie spekulacji i na względne ustabilizowanie systemu. Jednocześnie w wyniku tej decyzji zwiększył się margines niepewności w dziedzinie kształtowania się kursów walutowych, co było szczególnie niekorzystne dla realizacji rynku wewnętrznego. W toku rozwoju współpracy krajów członkowskich Wspólnoty w ramach Europejskiego Systemu Walutowego został on zdominowany przez markę niemiecką i politykę monetarną Niemiec. System zaczął być wyraźnie asymetryczny. 

Kraje prowadzące swoją politykę pieniężną w ramach Europejskiego Systemu Walutowego w dużym zakresie kierowały się założeniami polityki pieniężnej realizowanej przez Bundesbank. Rosnące znaczenie Niemiec i marki niemieckiej w systemie należy uznać za jedną z ważniejszych przyczyn leżących u podstaw dążeń krajów członkowskich Wspólnoty do stworzenia unii walutowej.

  
Europejska Jednostka Walutowa - ECU

Europejska Jednostka Walutowa, znana jako „ECU”, została ustalona jako ważony średni koszyk walut krajów należących do Wspólnoty. Udział poszczególnych walut w ECU określono proporcjonalnie do udziału danego kraju członkowskiego w wymianie handlowej wewnątrz Wspólnoty oraz do udziału danego kraju w PKB Wspólnoty. Wartość ECU była zależna od kursów walut wchodzących w skład koszyka.

Jednostka ta funkcjonowała w sferze oficjalnej; było stosowana jako wielkość odniesienia w mechanizmie kształtowania kursów walutowych, podstawa do określenia odchyleń kursów walut, jednostka rozrachunkowa w operacjach walutowych w ramach Europejskiego Systemu Walutowego, jako środek płatniczy oraz jako składnik rezerw walutowych banków centralnych krajów członkowskich. 

W sferze prywatnej ECU znalazła zastosowanie jako środek rozliczeń bezgotówkowych między przedsiębiorstwami, bankami komercyjnymi, instytucjami finansowymi, a także między osobami prywatnymi. Na jej bazie został również ustalony system kursów centralnych i zakres ich maksymalnych wahań. ECU uważana jest za główna podstawę EMS.


Kształtowanie i stabilizowanie kursów walutowych

Mechanizm kształtowania i stabilizowania kursów walutowych krajów członkowskich w ramach Europejskiego Systemu Walutowego służył do utrzymywaniu kursów walutowych w ściśle ustalonych przedziałach. Kurs każdej waluty krajów członkowskich był określony w relacji do ECU jako tzw. kurs centralny. Stosowało się go do ustalenia wzajemnych relacji kursów walutowych krajów członkowskich, przy czym nie stanowił on przedmiotu obligatoryjnych interwencji w ramach systemu. Interwencje dotyczyły natomiast bilateralnych kursów walut. Każda waluta miała określony kurs w stosunku do pozostałych walut systemu; były to tzw. bilateralne kursy centralne. Tworzyły one siatkę parytetów walut krajów uczestniczących w mechanizmie kursowym. Kraje członkowskie uzgodniły dopuszczalne granice wahań kursów walutowych między swoimi walutami na ±2,25%. 

W przypadku, gdy wahania kursów walut zbliżały się do dopuszczalnej granicy, kraje których stabilność walutowa została nadmiernie naruszona, były zobowiązane do interwencji na rynku dewizowym. Sygnałem do interwencji mogła być też zmiana kursu waluty kraju członkowskiego równa tzw. odchyleniu progowemu, które stanowiło 75% maksymalnego marginesu odchyleń kursu danej waluty w stosunku do ECU. Przewidziane były cztery formy interwencji, które nie miały jednak charakteru obligatoryjnego. Najważniejszym elementem mechanizmu stabilizowania kursów walut (mechanizmu kursowego) był mechanizm dostosowawczy, obejmujący środki, za pomocą których miała być osiągana stabilizacja walut w określonych granicach oraz przywracana zachwiana równowaga płatnicza. Do środków tych należała m.in. interwencja na rynkach dewizowych, posunięcia wewnętrznej polityki gospodarczej (przede wszystkim pieniężnej i kredytowej) oraz zmiana kursu centralnego (dewaluacja i rewaluacja). 

Interwencja na rynkach dewizowych mogła polegać na sprzedaży waluty obcej (z własnych rezerw dewizowych lub zaciągniętych kredytów) za walutę własną w celu niedopuszczenia do spadku kursu waluty poniżej określonej granicy. Uzupełnieniem tych operacji było zaostrzenie wewnętrznej polityki pieniężnej i budżetowej.


Mechanizm kredytowy w ramach działalności EMS

W ramach Europejskiego Systemu Walutowego wyróżniamy system interwencyjny i kredytowy banków centralnych. Służy on do utrzymywania wahań kursów walut w granicach ustalonych w mechanizmie kursowym. W tym celu Bank Centralny kraju o słabej walucie zaciąga kredyt w Banku Centralnym kraju o walucie silnej. Stosowane są trzy formy interwencji finansowo-walutowych, mające na celu poprawę stanu gospodarki krajów członkowskich, łagodzenie skutków deficytu bilansu płatniczego i stabilizację kursów walutowych. Jest to krótkoterminowe kredytowanie (udzielane w nieograniczonej wysokości przez Bank Centralny kraju o silnej walucie Bankowi Centralnemu kraju o słabej walucie, w celu umożliwienia mu interwencji na rynku walutowym - jego spłata powinna nastąpić w ciągu 45 dni do 3 miesięcy), krótkoterminowa pomoc walutowa (udzielana bilateralnie Bankom Centralnym na przezwyciężenie przejściowego deficytu bilansu płatniczego - na okres 3 do 9 miesięcy) oraz średnioterminowa pomoc finansowa (udzielana krajom, które nie mogą uporać się z trudnościami płatniczymi lub kapitałowymi przy zastosowaniu innych form pomocy, warunkiem jej uzyskania jest przedstawienie programu uzdrowienia gospodarki). 

Zarządzanie różnymi formami pomocy finansowej przydzielonej bankom centralnym krajów członkowskich na cele związane ze stabilizacją ich walut powierzono Europejskiemu Funduszowi Współpracy Walutowej (EFWW), który był zalążkiem Europejskiego Banku Centralnego. Uprawniony do podejmowania działań interwencyjnych na rynku dewizowym w walutach krajów członkowskich, podejmował decyzje dotyczące zrównoważenia sald w bankach centralnych krajów należących do Wspólnoty, a także spełniał rolę instytucji gromadzącej rezerwy. Banki centralne krajów członkowskich oddawały do dyspozycji Funduszu 20% swoich rezerw w złocie i dolarach. W 1994 r. funkcje EFWW przejął Europejski Instytut Walutowy.

 
Traktat z Maastricht - unia walutowa

W grudniu 1991 r. na szczycie Rady Europejskiej w Maastricht, został uzgodniony Traktat o Unii Europejskiej. Podpisany przez kraje członkowskie Wspólnoty Europejskiej 7 lutego 1992 r. i wprowadzony w życie 1 listopada 1993 r., stanowi punkt zwrotny w procesie integracji europejskiej. Zakłada on bowiem dalszy, intensywny rozwój integracji europejskiej w kierunku tworzenia unii gospodarczej i walutowej. 

Wśród decyzji traktatu z Maastricht dotyczących spraw gospodarczych niewątpliwie największy ciężar gatunkowy mają te, które dotyczą stopniowego tworzenia unii gospodarczej i walutowej. Pierwszy etap tworzenia unii walutowej rozpoczął się 1 lipca 1990 r., z chwilą wejścia w życie dyrektywy dotyczącej liberalizacji przepływu kapitału. W tym okresie kraje członkowskie miały stworzyć warunki zbliżenia polityki ekonomicznej, kładąc szczególny nacisk na obniżenie inflacji i zapewnienie kontroli deficytu budżetowego.  

Niektóre kraje członkowskie przygotowały wieloletnie programy dostosowawcze, będące podstawą działań zmierzających do osiągnięcia niskiego poziomu inflacji i uzdrowienia finansów publicznych. Banki centralne rozpoczęły ściślejszą współpracę w celu zapewnienia większej spójności polityki walutowej w ramach Europejskiego Systemu Walutowego, a w trakcie pierwszego etapu unii walutowej został zamrożony skład koszyka walutowego ECU (1 listopada1993 r.). i na podstawie art. 109e  traktatu, drugi etap tworzenia unii walutowej rozpoczął się 1 stycznia 1994 r. Zgodnie z decyzją władz Unii Europejskiej zakończył się on 31 grudnia 1998 r.
 
W tym okresie kraje członkowskie zostały zobowiązane do unikania nadmiernego deficytu budżetowego, obniżenia stóp procentowych i podjęcia kroków w kierunku osiągnięcia pełnej niezależności banków centralnych. Na drodze do niezależności, banki centralne musiały odstąpić od finansowania deficytu budżetowego i udzielania pożyczek władzom publicznym zarówno na szczeblu Wspólnoty, jak i krajów członkowskich.

Z chwilą przejścia do drugiego etapu unii walutowej, a więc 1 stycznia 1994 r., zaczął funkcjonować Europejski Instytut Walutowy, instytucja o charakterze przejściowym, mająca stworzyć warunki do funkcjonowania Europejskiego Banku Centralnego. 2 maja 1998 r. na wniosek Komisji Europejskiej, Rada podjęła w Brukseli historyczną decyzję, wyznaczającą nowy etap w integracji europejskiej, ustalając, że do trzeciego etapu unii walutowej przystąpi 11 krajów: Belgia, Francja, Holandia, Niemcy, Włochy, Luksemburg, Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Austria, Finlandia. Zgodnie z ustaleniami władz Unii Europejskiej za datę rozpoczęcia trzeciego etapu unii walutowej przyjęto 1 stycznia 1999 r., a Europejski Instytut Walutowy ustąpił miejsca Europejskiemu Bankowi Centralnemu, który od tego momentu stoi na czele Europejskiego Systemu Banków Centralnych.

Na początku trzeciego etapu unii walutowej powołano również do życia Komitet Ekonomiczno-Finansowy. W dniu wejścia w życie postanowień traktatu dotyczącego trzeciego etapu unii walutowej centralne kursy wymiany między walutami krajów członkowskich oraz między tymi walutami a ECU zostały usztywnione. Waluty krajów członkowskich, które weszły do strefy euro, zostały przeliczone na euro. Dotychczasowa waluta koszykowa ECU przestała istnieć i ustąpiła miejsca euro, które jest walutą realną. Począwszy od 1 lipca 2002 r. banknoty i monety euro są jedynym oficjalnym środkiem płatniczym w państwach Unii Europejskiej, tworzących unię walutową.


Waluta euro

W dniu 1 stycznia 1999 r. na obszarze 11 spośród 15 krajów Unii Europejskiej zaczęła funkcjonować unia walutowa. Jest ona ostatnim etapem integracji gospodarczej w Europie, zapoczątkowanej w 1950 r.

Praprzodek euro – ECU, powstał w 1979 r. z koszyka europejskich walut. Milowym krokiem w dalszej integracji staje się podpisany w 1992 r. w Maastricht traktat o Unii Europejskiej, który określa kalendarz dochodzenia do unii gospodarczej i walutowej. Trzy lata później wspólny pieniądz zostaje przemianowany na euro. Na przełomie 1998 i 1999 r. oficjalnie wchodzi do obiegu, tworząc Unię Gospodarczo-Walutową.

W jej skład weszły kraje zainteresowane przyjęciem wspólnej waluty, które spełniły przedtem pięć tzw. kryteriów zbieżności. Warunkami było osiągnięcie inflacji nie wyższej niż 1,5 pkt. proc. średniej stopy inflacji w trzech krajach Unii Europejskiej, gdzie inflacja była najniższa, długoterminowe stopy procentowe nie mogły przekraczać więcej niż o 2 pkt. proc. średniej stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji, deficyt budżetowy nie był wyższy niż 3% PKB, dług publiczny nie był większy niż 60% PKB, występował stabilny kurs wymiany walut w ciągu ostatnich 2 lat. Kryteria te spełniły: Austria, Belgia, Finlandia, Francja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Włochy oraz Grecja.
 
W procesie wprowadzenia gotówkowej postaci euro istnieją również trzy etapy (począwszy od roku 1998). Wyróżnić można okres przygotowawczy (od 1 maja 1998 r. do 1 grudnia 1998 r.), w którym ustalono listę państw zakwalifikowanych do sfery euro, określono nieodwołalne kursy wymiany, utworzono także Europejski Bank Centralny; okres przejściowy (od 1 stycznia 1999 r. do 31 grudnia 2001 r.). W tym czasie wprowadzono euro w formie bezgotówkowej, ustalono także, że euro i waluty narodowe będą w tym okresie funkcjonować równolegle; oraz okres końcowy (od 1 stycznia 2002 r. do 31 czerwca 2002 r.), w którym nastąpi wycofanie z obiegu monet i banknotów narodowych oraz wprowadzenie w ich miejsce monet i banknotów euro. 

Największą korzyścią z utworzenia UGW jest jej stabilizujące oddziaływanie na gospodarki krajów członkowskich. Niezależność banków centralnych oraz uczestnictwo w Europejskim Systemie Walutowym spowodowały, że jeszcze przed utworzeniem UGW inflacja w krajach członkowskich Unii spadła do niskiego poziomu, nastąpiła daleko posunięta zbieżność narodowych stóp procentowych oraz stabilizacja kursów walutowych. Wprowadzenie euro wyeliminowało ryzyko walutowe występujące w obrębie UWG, tj. niepewność co do kształtowania się kursów między walutami narodowymi. Tym samym zredukowano koszty transakcyjne wymiany tych walut oraz koszty arbitrażu walutowego, czyli operacji zabezpieczających przed ryzykiem kursowym.  


Wnioski
   
Traktatowa regulacji dotycząca Unii Gospodarczej i Pieniężnej w znacznym stopniu odzwierciedla kompromis polityczny osiągnięty pomiędzy państwami członkowskimi UE. Dotyczy on w szczególności wyznaczenia celu integracji monetarnej oraz metod jej osiągnięcia oraz utrzymania. W zakresie podstawowych wyborów, które kształtowałyby europejską tożsamość monetarną nie można jednak mówić o kompromisie - wybór padł na stabilność cen, która stała się podstawowym wyznacznikiem w tym zakresie. 

Jedną z najważniejszych przyczyn, które skłoniły państwa członkowskie do zaakceptowania tego rozwiązania była nie tylko jasna logika ekonomiczna, która pozwoliła na wybór owej stabilności jako kluczowego czynnika integracji, ale również fakt, iż wokół tej wartości ukształtowała się najbardziej wyrazista tożsamość monetarna Niemiec, Holandii i Danii.
            
Po postanowieniach z Maastricht istotne uzasadnienie aksjologiczne zyskała stabilność kursowa. Regulacja prawa Unii Europejskiej, zarówno w zakresie prawa pierwotnego, jak
i wtórnego (szczególności tworzącego tzw. Pakt Stabilności i Wzrostu) dotycząca stabilności cen jest bardzo silna i traktowana jako mechanizm zabezpieczenia spójności i trwałości Unii Gospodarczej i Pieniężnej. Dodatkową jej funkcją jest z pewnością tworzenia dogodnych warunków do kształtowania się wspólnej, europejskiej tożsamości monetarnej.
           
Państwa starające się o członkostwo w Unii Europejskiej akceptują te uwarunkowania prawne, które tworzą podstawę tworzenia się europejskiej tożsamości monetarnej. Europejski System Walutowy ulegał bowiem ewolucji związanej ze stopniowym urzeczywistnianiem Unii Gospodarczo-Walutowej. Harmonogram wdrażania unii walutowej przewidywał wprowadzenie jednolitej waluty europejskiej - euro i europejskiego systemu banków centralnych. Niewątpliwie  utworzenie Europejskiego Systemu Walutowego było bardzo ważnym działaniem krajów członkowskich, które pozwoliło na wdrożenie kolejnych etapów na drodze do integracji walutowej.

 

Bibliografia

1.  Marciniak S. red. „Makro i mikro ekonomia. Podstawowe problemy”, Wydawnictwo Naukowe PWN, wyd. 2 rozszerzone, Warszawa 1998 r.;
2.  Winiarski B. red. „Polityka gospodarcza”, Wydawnictwo Naukowe PWN, wyd. 2, Warszawa 2000 r.;
3. Zabielski K. „Finanse międzynarodowe”, Wydawnictwo Naukowe PWN, wyd. 2, poprawione i uzupełnione, Warszawa 2000 r.;
4.   Stasik D. „Jak do tego doszło?”, „Newsweek Polska”, 21.10.2001 r.;
5.   Strona internetowa: www.money.pl/Pieniadze/Euro

16.11.2013

Instrumenty anonimowości w sieci internetowej

Autor: Maja Rudzka


Internet (ang. inter-network, dosłownie „między-sieć") to inaczej ogólnoświatowa sieć komputerowa, określana również jako sieć sieci[1]. W znaczeniu specjalistycznym to przestrzeń adresów IP przydzielonych hostom i serwerom, połączonym za pomocą urządzeń sieciowych, takich jak karty sieciowe, modemy i koncentratory, komunikujących się za pomocą protokołu internetowego z wykorzystaniem infrastruktury telekomunikacyjnej. 

Ten przełomowy „wynalazek” XX wieku początkowo służyć miał jedynie do celów wojskowych. Twórcy prototypu Internetu nie przypuszczali, że może on być wykorzystywany do celów cywilnych i rozwinąć się do obecnej postaci. Sieć komputerowa przedostała się do naszego życia codziennego, a możliwość komunikacji za jej pomocą zrewolucjonizowała większość dziedzin, wpływając m.in. na handel czy dostęp do informacji. Współcześnie, dla większości z nas, życie bez Internetu byłoby znacznie utrudnione. 

Wpływ tej rewolucyjnej, ogólnoświatowej sieci komputerowej był w naszym kraju tak wielki, że 14 lipca 2000 r. Sejm RP podjął uchwałę w sprawie budowania podstaw społeczeństwa informacyjnego w Polsce, obejmującą m. in. zagadnienia dotyczące powszechnego dostępu i wykorzystywania Internetu, stworzenia planu rozwoju edukacji informatycznej, planów i priorytetów rozwoju systemów teleinformatycznych w administracji, rozwoju systemów teleinformatycznych uwzględniających wymogi obronności i bezpieczeństwa państwa, systemów bezpieczeństwa chroniących przed nadużyciami i przestępstwami w sieci.[2] Nie bez powodu użyto w niej definicji „społeczeństwa informacyjnego”, która wraz z rozwojem technologii zagościła na stałe w polskiej terminologii. Według profesor Grażyny Szpor, społeczeństwo informacyjne to takie „(...) w którym większość aktywnych zawodowo osób zajmuje się przetwarzaniem informacji, a narzędzia informatyczne wykorzystywane są szeroko także w związku z innymi formami aktywności obywateli (komunikacją, konsumpcją, edukacją)”.[3] 

Niemalże nieograniczony dostęp do komputerów podłączonych do sieci internetowej jest jednak stosunkowo nowym zjawiskiem. Znaczna część społeczeństwa, mimo korzystania z Internetu na co dzień, nie zdaje sobie sprawy z jej rzeczywistych możliwości i pułapek. Jedną z nich jest fałszywe poczucie anonimowości i bezpieczeństwa w sieci. Wielu użytkowników nie zdaje sobie bowiem sprawy, z jaką łatwością mogą zostać zidentyfikowani czy namierzeni. Nie chodzi tu jedynie o posty zostawiane na różnorakich forach internetowych, ale także bardziej poufne informacje, jak nasze dane osobowe czy hasła. Jak podkreśla Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzeczniczka GIODO, łatwość wyśledzenia internauty zależy w dużej mierzy od jego aktywności: „Połączenie ogólnodostępnych technologii oraz narzędzi z zakresu socjotechniki pozwala na zdobycie danych osobowych oraz na określenie zachowań wybranych osób. Łatwość i szybkość zdobycia tych informacji zależy również od posiadanej wiedzy osoby śledzącej. Dla nieprofesjonalistów oferowane są specjalne usługi w tym zakresie".[4]  

Często jednak nie zwracamy uwagi na dodatkowe zabezpieczenia udostępnianych informacji. Brak ostrożności w tym zakresie może skończyć się m.in. przechwyceniem przez osoby niepowołane poufnych informacji na nasz temat. To jednak nie wszystkie z zagrożeń, jakie niesie za sobą fałszywe poczucie anonimowości i bezpieczeństwa w sieci. Kolejną z nich jest także obawa o odbieranie internautom swobód obywatelskich, takich jak swoboda głoszenia poglądów bez narażania się na sankcje, poprzez zbieranie danych o ich aktywności w sieci przez organizacje rządowe. Identyczne informacje mogą uzyskiwać również firmy marketingowe, które wykorzystują je później do składania potencjalnym klientom ofert reklamowych.  
Wszystkie wyżej wskazane okoliczności stały się impulsem do znalezienia rozwiązań zapewniających anonimowość w sieci, choć istotnym czynnikiem były również względy polityczne - np. umożliwiające swobodną komunikację między dysydentami ściganymi przez totalitarne rządy. 

Każdy z użytkowników Internetu pozostawia w sieci ślady, które umożliwiają jego zidentyfikowanie. Aby Internet funkcjonował sprawnie, komputery i sprzęt sieciowy muszą znać swoje położenie w sieci. Podczas połączenia z wybraną stroną internetową, otrzymuje ona informacje o adresie IP - unikalnym numerze wskazującym dany komputer. Oznacza to, że każdy pakiet danych wysyłany w sieci zawiera informację o adresie IP zarówno nadawcy, jak i odbiorcy. Aby doszło do połączenia dwóch komputerów w sieci, muszą one wzajemnie rozpoznać swoje adresy IP. 

Najprostszym sposobem na zapewnienie sobie anonimowości w Sieci jest „zamazanie” numeru IP poprzez wykorzystanie serwera pośredniczącego (serwer proxy). Pierwotną jego funkcją było usprawnienie funkcjonowania Internetu. Podczas odwiedzin użytkownika na konkretnej stronie internetowej, serwer proxy zapisuje jej kopię, pełniąc funkcję sieciowej pamięci podręcznej. W przypadku następnego połączenia z tą samą stroną komputer nie musi już pobierać jej z oryginalnego serwisu - serwer proxy udostępnia nam ją, jeżeli nadal jest aktualna. W ten sposób komputer nie musi pobierać informacji z odległego serwera tylko serwera pośredniczącego, co znacznie skraca czas ładowania najczęściej pobieranych treści internetowych. Z czasem serwer proxy został uzupełniony o kolejne funkcje, między innymi zachowanie anonimowości w sieci. Taki serwer pośredniczący to serwer anonimizujący.[5] Pełni on wiele zadań, z których najważniejszym jest ukrywanie adresu IP użytkownika oraz usuwanie niektórych jego elementów, które mogłyby pozwolić na identyfikację (m.in. tzw. ciasteczek, identyfikatorów używanej przeglądarki). W przypadku korzystania z tego rodzaju serwera proxy, odwiedzając stronę internetową czy też ściągając pliki, odbiorca otrzymuje numer IP serwera pośredniczącego, a nie prawdziwego nadawcy. 

Metoda związana z użyciem serwera pośredniczącego jest nieskomplikowana oraz łatwo dostępna. W Internecie znajduje się ogromna ilość serwerów proxy, z których może korzystać każdy (serwery open proxy). Istnieją również serwery płatne, które ukrywają nasz adres IP, wykorzystując do tego celu anonimowe serwery proxy, zwiększając w ten sposób naszą anonimowość. 

System ten nie cechuje się jednak najwyższą skutecznością. Administratorzy serwerów pośredniczących przechowują numery IP użytkowników korzystających z ich usług, co oznacza, iż posiadają oni informacje o naszym IP oraz o tym, w jakich operacjach pośredniczył. Korzystanie z serwerów anonimizujących sprawdza się jednak m.in. wtedy, gdy użytkownik chce ukryć swoje pierwotne IP ze względu na ominięcie ograniczeń limitu pobierania w serwisach z plikami. Nasza anonimowość jest jednakże realna jedynie dla innych użytkowników Internetu. Nie można się w ten sposób ochronić na przykład przed Policją, która posiadając nakaz od Sądu lub Prokuratury może niejako zmusić administratora serwera anonimizującego do udostępnienia danych na temat naszej tożsamości. Wyśledzenie naszego rzeczywistego numeru IP oraz związanych z nim danych nie będzie również wyzwaniem dla różnego rodzaju hackerów zajmujących się wykradaniem danych. 

Użytkownicy Internetu, którym bardziej zależy na zachowaniu anonimowości mogą skorzystać z bardziej zaawansowanych rozwiązań. Alternatywnymi sieciami internetowymi, zapewniającymi naprawdę wysoki poziom ochrony przed zidentyfikowaniem naszych danych poprzez osoby niepowołane, są m.in. Freenet, I2P oraz Tor.  

Freenet jest siecią całkowicie odseparowaną od Internetu i nie ma z nim żadnego połączenia. Korzystanie z niej wymaga zainstalowania odpowiedniego oprogramowania, które podłącza komputer do węzłów sieci Freenet i pozwala na komunikację z innymi użytkownikami. Program ten udostępnia na naszym dysku twardym część miejsca, na którym są przechowywane zasoby sieci. Freenet działa przy pomocy mechanizmów F2F (z ang. friend to friend) wywodzących się z sieci P2P (z ang. peer-to-peer). Jej działanie można porównać do funkcjonowania sieci Torrent, która wykorzystywana jest najczęściej do pobierania z Internetu m.in. filmów czy muzyki. Tym samym Freenet nie ma żadnych centralnych serwerów, gdyż rolę serwera pełnią tam komputery użytkowników powiązane ze sobą w węzły. Użytkownicy udostępniają sobie fragmenty informacji, które później są scalane.[6] 

I2P (ang. Invisible Internet Project) jest jak do tej pory najmniej popularnym rodzajem usługi, która wykorzystuje wiele warstw szyfrowania i mechanizm trasowania poprzez komputery proxy tak, aby ukryć zarówno nadawcę, jak i odbiorcę informacji.[7] Transmisja danych odbywa się przez jednokierunkowe tunele, zarówno nadawcze, jak i odbiorcze, o krótkim czasie życia wynoszącym ok. 10 minut. To jednak jedna z wielu możliwości tej sieci. I2P wykorzystuje także technikę komutacji pakietów, polegającą na dzieleniu ciągłego strumienia danych na mniejsze kawałki nazywane pakietami, które przesyłane są następnie między kolejnymi węzłami sieci wraz z informacjami o tunelu nadawczym. Taką strukturę warstwowego szyfrowania nazywa się wiadomością czosnkową, gdyż struktura przesyłanych danych przypomina główkę czosnku. 

Najpopularniejszą z wcześniej wymienionych sieci jest TOR (z ang. The Onion Router). Jest najbardziej intuicyjna, posiada dużo większe zasoby niż Freenet, choć do korzystania z jej możliwości również wymagane jest specjalne oprogramowanie. TOR opiera się na tzw. trasowaniu cebulowym, gdyż przesyłanie danych przypomina właśnie strukturę cebuli. Dane są wielokrotnie szyfrowane, a następnie przesyłane przez wiele serwerów pośredniczących, nazywanych również routerami cebulowymi.[8] Każdy z nich rozszyfrowuje jedynie jedną warstwę przesyłanej wiadomości, tylko po to, aby uzyskać informację, gdzie przesłać dane dalej. Wskutek tego węzeł zna jedynie następujący bezpośrednio przed nim i bezpośrednio po nim serwer pośredniczący. Nie uzyskuje on natomiast żadnych informacji o pochodzeniu pakietu, jego odbiorcy oraz treści wiadomości. Wraz z zainstalowaniem oprogramowania ściągana jest stale aktualna lista serwerów pośredniczących. Kolejni użytkownicy wspierają rozwój sieci, włączając i wyłączając swoje serwery. 

Wyżej wymienione „alternatywne” sieci internetowe zapewniają anonimowość na naprawdę wysokim poziomie. Jak każda zaawansowana technologia, posiadają one jednak swoje minusy. Freenet wygląda podobnie do Internetu w pierwszych latach jego funkcjonowania - nie ma wyszukiwarek, a interesujących użytkownika treści należy szukać na własną rękę. Odpowiedniki stron internetowych, nazywane freesites mają ponadto bardzo skomplikowane adresy składające się z szeregu cyfr i liter, co sprawia, że korzystanie z tej sieci staje się mocno utrudnione dla niedoświadczonego użytkownika. TOR oferuje nieco łatwiejszy sposób korzystania, jednakże większość użytkowników zniechęca powolność transmisji danych.  

Korzystanie z Internetu przez zwykłego użytkownika nie wymaga jednak tak wysokiego poziomu zachowania anonimowości, jaki gwarantują sieci zaawansowane. Dla przykładu, z TOR-a czy Freenetu korzystają m.in. chińscy opozycjoniści, którzy dzięki nim mogą tam swobodnie publikować swoje materiały dotyczące sytuacji w ich kraju, bez narażania się na możliwość ich identyfikacji, co mogłoby grozić więzieniem lub nawet śmiercią.  

Zapewnienie użytkownikom takiego bezpieczeństwa w sieci ma również swoje złe strony. Programy gwarantujące anonimowość sprzyjają bowiem rozwojowi różnego typu nielegalnej działalności. Użytkownicy TOR-a i Freenetu mogą z łatwością znaleźć w sieci fora, na których znajdują różnego rodzaju niebezpieczne informacje. Poczynając od podrabiania dokumentów, po sporządzanie narkotyków czy dokonywanie aborcji. Nie brakuje treści pornograficznych, w tym pedofilskich. Dzięki walucie, stworzonej na potrzeby  wirtualnych transakcji w Internecie, kwitnie również handel bronią oraz narkotykami. Pozyskane za realne pieniądze bitcoiny można anonimowo przelewać, otrzymywać, a potem zamieniać ponownie na gotówkę. 

Mimo słusznej idei zapewnienia użytkownikom Internetu bezpieczeństwa w sieci, nie sposób kontrolować jej „skutków ubocznych”. W tych okolicznościach anonimowość jest poważnym zagrożeniem. Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji potwierdza, że policja monitoruje sieć TOR, jednakże nie ukrywa, że jest ona dużym problemem nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach. 

Biorąc po uwagę wszystkie przedstawione aspekty anonimowości w sieci, należy jednak zaznaczyć, że pomimo jej minusów jest ona użytkownikom Internetu bardzo potrzebna. Dzięki niej mamy poczucie bezpieczeństwa, wolności wygłaszania swoich poglądów.  

Promowanie oprogramowań typu TOR oraz Freenet jako sieci do użytku codziennego uważam jednak za niepotrzebne. Zwykły serwer anonimizujący oraz odrobina zdrowego rozsądku wystarczą, by osoba korzystająca z Internetu mogła się czuć bezpiecznie. Ogromna część użytkowników sieci sama bowiem dostarcza na swój temat mnóstwo informacji - które z łatwością można odnaleźć - umieszczając na wszelakich portalach społecznościowych informacje na temat miejsca zamieszkania czy pracy, wstawiając linki do prowadzonych przez siebie blogów czy stron. Należy pamiętać, że także poprzez zakupy internetowe, nie czytając przedtem regulaminu, narażamy się na niebezpieczeństwo w sieci. Robimy to na własną prośbę, podając nieuważnie swoje dane osobowe.  

W przypadku obcowania w sieciami komputerowymi, zdecydowanie sprawdza się metoda „złotego środka” – rozwaga, ostrożność oraz używanie podstawowych narzędzi, może zapewnią nam bezpieczeństwo bez sięgania po bardziej skomplikowane rozwiązania.

Bibliografia:

1.      A. S. Tannenbaum, „Sieci komputerowe”, Gliwice 2004
2.      A. Monarcha – Matlak, „Obowiązki administracji w komunikacji elektronicznej”, Warszawa 2008
3.      G. Szpor, Urzędnicy w społeczeństwie informacyjnym (w:) Prawo administracyjne, Warszawa 2007
4.      http://www.pcworld.pl/news/356993_2/Anonimowosc.w.Sieci.html
5.      http://magazynt3.pl/anonimowosc-w-sieci/
6.      http://webhosting.pl/I2P.Niewidzialny.Internet.trafia.w.rece.uzytkownikow
7.      http://nt.interia.pl/news-odkryj-tajny-internet-freenet,nId,691588
8.      http://www.idg.pl/news/79831/anonimowosc.stuprocentowa.html


[1] A. S. Tannenbaum, „Sieci komputerowe”, Gliwice 2004
[2] A. Monarcha – Matlak, „Obowiązki administracji w komunikacji elektronicznej”, Warszawa 2008
[3] G. Szpor, Urzędnicy w społeczeństwie informacyjnym (w:) Prawo administracyjne, Warszawa 2007
[4]  http://www.pcworld.pl/news/356993_2/Anonimowosc.w.Sieci.html
[5]  http://magazynt3.pl/anonimowosc-w-sieci/
[6] http://nt.interia.pl/news-odkryj-tajny-internet-freenet,nId,691588
[7] http://webhosting.pl/I2P.Niewidzialny.Internet.trafia.w.rece.uzytkownikow
[8] http://www.idg.pl/news/79831/anonimowosc.stuprocentowa.html